walczymy o rondo Kolei Szprotawskiej

Serdecznie witam.
 
Informuję wszytskich członków i sympatyków Klubu Miłośników Kolei Szprotawskiej oraz osoby interesujące się naszą działalnością o wspólnej akcji ze stowarzyszeniem "Rowerem do Przodu". Jest to stowarzyszenie, które w bardzo wyrazisty sposób dba o interesy środwiska rowerowego w mieście. Znane jest z takich akcji jak "Masa krytyczna", "Oficer rowerowy", głównymi przedstawicielami grupy są Robert Górski, Maciej Stadniczuk. Ze sprawą kolejki szprotawskiej powiązani są poprzez... Zieloną Strzałę. Stowarzyszenie też chce kultywować pamięć i tradycje szprotawianki. Tym razem pomysł jak to czynić mamy wspólny, jednakowy, zatem będziemy współdziałać.
 
Zaczynamy więc akcję, mającą na celu upamiętnienie twórców i pracowników kolei zielonogórsko - szprotawskiej rondem, umiejscowionym na skraju dawnej stacji Grunberg Oberstadt.
 
Zadanie niby proste, ale utrudnili je niestety... radni.
 
Poniżej prezentuję artykuł z portalu MM Zielona Góra http://www.mmzielonagora.pl/artykul/25-gniewnych-niczym-w-amerykanskim-filmie, który wszystko tłumaczy.
 
Zachęcam do lektury oraz do komentowania na portalu. Niedługo, wspólnie z rowerzystami Roberta Górskiego, zwrócimy się do Was wszystkich o konkretną pomoc w tej sprawie. Prawdopodobnie zbierzemy podpisy pod obywatelskim projektem uchwały w powyższej sprawie i będziemy walczyć o jej przyjęcie.
 
Oto artykuł:
 

25 gniewnych. Niczym w amerykańskim filmie...

(data publikacji 7 listopada godz. 10:51)
 
Kiedyś był taki film, o kłótniach przysięgłych w amerykańskim sądzie. Tych kilkunastu ludzi decydowało o życiu lub śmierci innego obywatela, podsądnego. Wyszły przy tym wszelkie ludzkie słabości tych, w czyich rękach było życie...

W noc po wyborach prezydenta USA, można by się zastanawiać, dlaczego w średnio dużym kraju europejskim, niemal wszystkie media tak przeżywają  głosowanie w odległym o ocean kraju ? Czyżby 38-milionowy naród nie miał własnych problemów ?

Poszukaliśmy analogii... Zielona Góra jak Ameryka... Czemu nie ?

W przytoczonym na wstępie filmie, amerykańskim, jakby nie było, kilkunastu ludzi ma poczucie wyłącznego decydowania o rzeczach najważniejszych i ostatecznych (o życiu innego człowieka).  Reżyser w tytule filmu nazwał ich "gniewnymi". Okazuje się, że w naszym miłym gródku, amerykanizujemy się na potęgę - też mamy takich 25 gniewnych, dla których oni i tylko oni, w swoim wąskim gronie, mają prawo decydować o naszym, obywateli Zielonej Góry, życiu. Takie przynajmniej odnieśliśmy wrażenie. Ale po kolei.

30 października rano Gazeta Lubuska ujawniła, iż radni będą nazywać pewne rondo. W radio red. Życzkowski, pewnie przez nieuwagę, podał jego lokalizację nieco obok tej planowanej przez radnych  (http://rzg.info.pl/2012/10/tajni-nauczyciele-z-rondem/ ). 02 listopada w Gazecie Wyborczej ukazał się list, w którym grupa mieszkańców Zielonej Góry, wyraziła swoje zdanie, inne od zdania radnych.

05 listopada RTV Lubuska nadała z tej róznicy poglądów newsa (http://www.rtvlubuska.pl/aktualnosci/293,konflikt_o_rondo ). Wsłuchaliśmy się dokładnie w wypowiedzi dwójga zielonogórskich rajców.

Wnioskodawczyni nazwania ronda, dała wyraz swojemu wielkiemu oburzeniu, że jak to,  ktoś śmie myśleć inaczej  niż ona, Pani radna ?! Na koniec, stwierdziła, że skoro wszyscy radni (25 sztuk) poparli jej wnisoek, to musi on być jedynym slusznym i nic nikomu do tego !  (tak zrozumieliśmy sens Jej wypowiedzi)

Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, jak wynika z komentarza dziennikarza, zgodził się z co do merytoryki protestu mieszkańców, ale do mikrofonu powiedział mniej więcej tyle, że mimo to,  radni nie będą ośmieszać samych siebie, poprzez zmianę decyzji, jaką już raz podjęli.

Zrozumieliśmy z tego tyle, że [primo], dla Pani Radnej liczy się tylko zdanie jej kolegów z Rady Miasta, a już nie dopuszcza do siebie tego, że własne zdanie na temat swojego życia, mogą mieć też mieszkańcy miasta i [secundo] że dla drugiego radnego, ważniejsze niż argumenty merytoryczne jest to, aby utrzymać mit o nieomylności radnych, że prestiż radnych jest ważniejszy od wszelkich innych argumentów. Czyli 25 gniewnych, Ameryka juz w Zielonej Górze... ?

Nie zajmujemy w tym miejscu stanowiska, co do  zasadności zamiany ronda Tajnych nauczycieli z rondem Kolejki Szprotawskiej. Przeczuwamy jednak, ze skoro za takim rozwiązaniem stoją, wyjątkowo solidarnie i po jednej stronie barykady, tak skuteczni liderzy jak M. Bonisławski i R. Górski, można się spodziewać iż do ratusza niedługo wpływnie lista z podpisami nie dwóch, czterech, ale może i dziesięciu tysięcy zielonogórzan, mających jednak inne zdanie, niż 25 radnych.

Nie zajmujemy stanowiska i nie sugerujemy żadnej opcji. Dlatego też nie opisujemy sedna konfliktu. Chcemy, aby czytelnicy wyrobili sobie sami własne zdanie. Dlatego zamiast naszego opisu szczegółów sprawy, przytaczamy poniżej dosłownie list, jaki otrzymał imiennie i osobiście każdy z radnych, juz po przedmiotowym głosowaniu. 

Wiemy, iż MM-ka jest namiętnie czytana przez radnych. Wiemy też, że MM-ke czytują nieobojętni na los miasta mieszkańcy. Liczymy na szeroką dyskusję pod naszym  artykułem, zarówno o kondycji zielonogóskiej demokracji, jak i... zielonogóskich rond... 

Obiecujemy też, że opublikujemy listę radnych, którzy odpowiedzieli na ten list oraz tych, którzy nie odpowiedzieli. Po prostu, gwoli informacji.

Oto tresć listu dostarczonego każdemu z członków Rady Miasta Zielona Góra

Sz. Pan Radny
Miasta Zielona Góra
[IMIE, NAZWISKO]

Chcielibyśmy niniejszym poinformować, iż w dniu 30 października 2012 r. radni Miasta Zielona Góra przegłosowali projekt uchwały dotyczący nadania rondu u zbiegu ulic Moniuszki - 1 Maja - Wiśniowej i Jaskółczej nazwy Nauczycieli Tajnego Nauczania.

Klub Miłośników Kolei Szprotawskiej PTKraj. oraz Stowarzyszenie „Rowerem do Przodu" przygotowują wspólny projekt poświęcenia akurat tego ronda pamięci Kolei Zielonogórsko - Szprotawskiej. Przez teren, na którym jest obecnie to rondo, przechodziły tory kolejowe oraz bocznica do dawnej winiarni. W tym też miejscu zaczynała się stacja macierzysta KZ-Sz.

Historia tej kolei jest na stałe związana z tradycjami zawodowymi oraz z kulturą materialną i duchową miasta Grűnberg in. Schliesen / Zielona Góra. Z jednej strony jej powstanie jako tzw. Kleinbahn było oddolnym porywem aktywności gospodarczej lokalnej społeczności, z drugiej zaś – kolejarze to największa, pierwsza grupa pionierów po 1945 r. na terenie miasta, a zatem tradycje tej grupy zawodowej powinny być żywe w naszym mieście. Bocznice zakładowe wchodzące w skład tej kolei aż po kres XX w. wyznaczały codzienny trud wielu zielonogórzan i wiążą się z nimi wspomnienia, pamiątki, tradycje. Upamiętnienie Kolei Szprotawskiej służy zatem zarówno wzbogaceniu skarbnicy lokalnego materialnego dziedzictwa kulturowego, jak i stanowi element duchowej spuścizny pierwszych trzech pokoleń polskich mieszkańców Zielonej Góry po 1945 r.

Proponowaliśmy radnym, w tym wnioskodawczyni, aby rondo poświęcone tajnym nauczycielom choć trochę było związane z zielonogórskim szkolnictwem, np. rondo u zbiegu ul. ks. Michalskiego i ul. Botanicznej (położone przy trzech szkołach), rondo na skrzyżowaniu ul. ks. Michalskiego i ulic Ptasiej - Wyszyńskiego (droga licealistów do I LO) lub mniejsze rondo na skrzyżowaniu ulicy Ogrodowej z Jaskółczą (droga do szkoły licealistów I LO i uczniów szkoły przy ul. Piastowskiej). Nie sposób wyobrazić sobie, a tym bardziej przecenić, emocjonalnego oddziaływania tablicy poświęconej Nauczycielom Tajnego Nauczania, jaką by codziennie, idąc do szkoły, mijali uczniowie I LO, jakby nie było, przyszła elita intelektualna miasta (rondo u zbiegu Wyszyńskiego – ul. ks. Michalskiego – Ptasiej). Albo – aktu złożenia kwiatów w Dniu Edukacji Narodowej na rondzie u zbiegu ul. ks. Michalskiego i ul. Botanicznej przez uczniów trzech szkół zawodowych, znajdujących się 50 metrów dalej.

Niestety, przyjęty sposób informowania mieszkańców o planach uchwałodawczych radnych, nie do końca zdał egzamin. O głosowaniu nad uchwałą dowiedzieliśmy się z Gazety Lubuskiej w dniu sesji, co spowodowało, iż nasze rozmowy z radnymi, przeprowadzane w tej sprawie przed głosowaniem, nie odniosły skutku. Wprawdzie wszyscy nasi rozmówcy nie odbierali nam racji, ale wskazywali na istniejące wg nich przeszkody natury formalnej co do zmiany programu sesji (np. proponowaliśmy autopoprawkę albo przeniesienie głosowania na kolejną sesję).

Pozostawienie uchwały o nadaniu rondu u zbiegu ulic Moniuszki - 1 Maja - Wiśniowej i Jaskółczej nazwy Nauczycieli Tajnego Nauczania bez zmiany, będzie przyjęciem do realizacji uchwały podjętej wbrew uczuciom wielu mieszkańców miasta. Zdajemy sobie sprawę z tego, że w momencie układania porządku dziennego sesji Rady Miasta z dnia 30 października 2012 roku, nie był Pan świadomy tej okoliczności. Teraz jednak informujemy Pana, iż istnieje kilka grup, liczących łącznie wielu obywateli Zielonej Góry, którym zależy na tym, aby przedmiotowe rondo upamiętniało Kolej Zielonogórsko – Szprotawską a rondem poświęconym pamięci Nauczycieli Tajnego Nauczania zostało jedno z trzech rond znajdujących się na codziennej trasie uczniów do szkoły (jedno z trzech wymienionych na wstępie tego listu).

Proponujemy, aby kolejną uchwałą Rady Miasta, podjętą na następnej sesji, zmieniono w dopuszczalny prawem sposób, treść uchwały z dnia 30 października 2012 r., w zakresie zmiany lokalizacji ronda poświęconego Nauczycielom Tajnego Nauczania, z ronda u zbiegu ulic Moniuszki - 1 Maja - Wiśniowej i Jaskółczej na jedno z trzech rond, wymienionych w niniejszym liście. Jednocześnie zobowiązujemy się do końca marca 2013 roku złożyć w pełni uzasadniony wniosek o upamiętnienie tradycji Kolei Zielonogórsko - Szprotawskiej nadaniem jej miana rondu u zbiegu ulic Moniuszki - 1 Maja - Wiśniowej i Jaskółczej. Nadanie tego miana w tym czasie zbiegło by się ze sprowadzeniem na nasz teren zabytkowego parowozu T-3, pochodzącego z wytwórni berlińskiej z 1909 roku, czyli dokładnie takiego, jaki obsługiwał kolej szprotawską w latach 1911- 1944.

Prosimy w tej sytuacji Pana, aby Pan, świadomy powyżej przedstawionych odczuć mieszkańców, odpowiedział na niniejszy wniosek obywatelski w sprawie umożliwienia poświęcenia dwóch rond na terenie Zielonej Góry dwóm różnym tradycjom z dziejów miasta. Liczymy na to, że podobnie jak my, nie widzi Pan przeszkód w tym, aby obok miejsca leżącego w bezpośrednim otoczeniu współcześnie działających szkół i nazwanego imieniem nauczycieli, mogło być drugie miejsce, związane z koleją szprotawską, w niedalekiej przyszłości nazwane jej imieniem. Mamy też nadzieję, że sytuację, w której się znaleźliśmy, jako lokalna społeczność obywatelska, wszyscy odbieramy jako taką, w której preferencje i oczekiwania zielonogórzan, powinny stanąć ponad rygorystycznie pojmowanymi zasadami formalnymi i w tej sprawie mimo wszystko zwycięży zdrowy rozsądek.

Jeśli to możliwe, to prosimy o udzielenie odpowiedzi do 18 listopada 2012 roku.

W razie konieczności udzielenia z naszej strony ściślejszych wyjaśnień, prosimy o ew. kontakt telefoniczny: 607 625 979 - Mieczysław Bonisławski lub 888 844 401 - Robert Górski.

Z wyrazami szacunku

Mieczysław J. Bonisławski
Klub Miłośników Kolei Szprotawskiej

Robert Górski
Stowarzyszenie „Rowerem do Przodu" 

Komentarze

Popularne posty