obok radnych żyją i obywatele
Serdecznie witam.
Aktywizacja społeczeństwa obywatelskiego, to również poczucie posiadania
własnych, cywilnych bohaterów, ważnych dla społeczności lokalnych.
Nie powinno zatem dziwić, że różne środowiska, chcą uhonorować ludzi,
zdarzenia, dokonania, które zaznaczyły swój ślad w historii miasta.i
regionu.
Czasem trzeba przeprowadzić prawdziwą batalię, aby uzyskać zrozumienie
ze strony lokalnych władz.
Na pocz. listopada zderzyły się dwa pomysły: radnych i mieszkańców, co
do nazwania ronda u zbiegu Jaskółczej / Moniuszki / 1 Maja / Wiśniowej.
Po rozmowach z radnymi, aktyw dwóch stowarzyszeń, postanowił ustąpić
władzy. Pomimo, iż na 25 radnych, na prośbę o pomoc odpowiedziała tylko
jedna radna, a zaledwie kolejnych kilku udało się namówić na krótką
rozmowę, PTKraj. i RdP "oddało" rondo o którym wyżej, tajnym
nauczycielom, chcąc dla kolei szprotawskiej rondo Jaskólcza - Ogrodowa.
Tymczasem ciż sami radni, którzy słowem nie odpowiedzieli na apel (list)
dwóch organizacji, wyszli z kolejnym pomysłem. Nie chcą tego o co proszą
obywatele, ale mają swój własny pomysł, rodem z ratusza.
Nie chcemy wszczynać wojny z radnymi, ani walki kolei szprotawskiej z
jednym z honorowych obywateli Miasta. Nie może być nic gorszego niż
walka lokalnych autorytetów, już musieliśmy się tłumaczyć, że nic nie
mamy do samych nauczycieli tajnego nauczania, że chodzi o zupełnie co
innego. Dlaczego jednak mieszkańcy mogą ustąpić radnym, a radni zawsze
muszą mieć swoje pomysły i za wszelką cenę je forsować ? Czy nie możliwa
jest współpraca ?
Ponawiamy swój apel i jasno sygnalizujemy po raz kolejny nasze plany i
intencje.
W załączeniu przesyłamy list, jaki został doręczony Przewodniczącemu
Rady Miasta.
Prosimy o jego opublikowanie i prześledzenie jego losu. Praktyka miasta
Zielona Góra jest taka, że radni i prezydent nie odpowiadają na głos
mieszkańców, milczą i robią i tak swoje. Może pora, również przy pomocy
mediów, skończyć z tą praktyką ?
Pozdrawiam, Mieczysław J. Bonisławski
Aktywizacja społeczeństwa obywatelskiego, to również poczucie posiadania
własnych, cywilnych bohaterów, ważnych dla społeczności lokalnych.
Nie powinno zatem dziwić, że różne środowiska, chcą uhonorować ludzi,
zdarzenia, dokonania, które zaznaczyły swój ślad w historii miasta.i
regionu.
Czasem trzeba przeprowadzić prawdziwą batalię, aby uzyskać zrozumienie
ze strony lokalnych władz.
Na pocz. listopada zderzyły się dwa pomysły: radnych i mieszkańców, co
do nazwania ronda u zbiegu Jaskółczej / Moniuszki / 1 Maja / Wiśniowej.
Po rozmowach z radnymi, aktyw dwóch stowarzyszeń, postanowił ustąpić
władzy. Pomimo, iż na 25 radnych, na prośbę o pomoc odpowiedziała tylko
jedna radna, a zaledwie kolejnych kilku udało się namówić na krótką
rozmowę, PTKraj. i RdP "oddało" rondo o którym wyżej, tajnym
nauczycielom, chcąc dla kolei szprotawskiej rondo Jaskólcza - Ogrodowa.
Tymczasem ciż sami radni, którzy słowem nie odpowiedzieli na apel (list)
dwóch organizacji, wyszli z kolejnym pomysłem. Nie chcą tego o co proszą
obywatele, ale mają swój własny pomysł, rodem z ratusza.
Nie chcemy wszczynać wojny z radnymi, ani walki kolei szprotawskiej z
jednym z honorowych obywateli Miasta. Nie może być nic gorszego niż
walka lokalnych autorytetów, już musieliśmy się tłumaczyć, że nic nie
mamy do samych nauczycieli tajnego nauczania, że chodzi o zupełnie co
innego. Dlaczego jednak mieszkańcy mogą ustąpić radnym, a radni zawsze
muszą mieć swoje pomysły i za wszelką cenę je forsować ? Czy nie możliwa
jest współpraca ?
Ponawiamy swój apel i jasno sygnalizujemy po raz kolejny nasze plany i
intencje.
W załączeniu przesyłamy list, jaki został doręczony Przewodniczącemu
Rady Miasta.
Prosimy o jego opublikowanie i prześledzenie jego losu. Praktyka miasta
Zielona Góra jest taka, że radni i prezydent nie odpowiadają na głos
mieszkańców, milczą i robią i tak swoje. Może pora, również przy pomocy
mediów, skończyć z tą praktyką ?
Pozdrawiam, Mieczysław J. Bonisławski

Komentarze
Prześlij komentarz