za tydzień mamy rajd

Witam wszystkich serdecznie

 

Kartka z kalendarza miłośników kolei szprotawskiej

 

27 listopada 2012 r.

 

Systematycznie rozszerza się obszar deptaka, związany z miłośnikami regionu, historii i tradycji. Oddolny ruch społeczny, zainicjowany przez nas, czyli miłośników kolei szprotawskiej, znalazł wartościowych stronników w osobach właścicieli śródmiejskich lokali. Również pomoc władz miasta legła u podstaw tego niewątpliwego sukcesu samych mieszkańców Zielonej Góry.

 

„U Szwejka” to knajpka z czeskim piwem i knedlikami, otwarta w miejscu dawnej restauracji „Mocca”. We wtorkowy wieczór, miejsca przy stolikach rozłożonych na dwóch poziomach zajęło zaproszonych przez nas kilkunastu pasjonatów odkrywania tajemnic regionu, jego najpiękniejszych zabytków i sprawek dawnych mieszkańców, starannie zamiecionych przed wielu laty pod dywan alkowy. Cicho sącząca się czeska muzyczka i panujący półmrok, z którego wyłaniała się wielobarwna, wielka na ćwierć ściany, plama obrazów z rzutnika stworzyły wspaniałą atmosferę do tego co miało nastąpić.

 

Najpierw, ja sam, jako koordynator akcji „Z pociągu już nie zobaczysz...”, w bardzo szerokim skrócie, spróbowałem zainteresować zebranych ciekawostkami i tajemnicami, z jakimi będą mieli do czynienia podczas ostatniego tegorocznego rajdu szlakami starych kolei. Udało się to o tyle, że już przy pierwszej prezentacji, portu w Cigacicach, rozpętała się burzliwa dyskusja o... zbyt miejskim wyglądzie przedwojennych Cigacic na jednym z prezentowanych przeze mnie ze slajdów. Stanęło na tym, że znalezienie utrwalonego przez 100 laty na kliszy miejsca i porównanie go ze stanem obecnym będzie stanowiło jeden z punktów najbliższego rajdu (zdjęcie załączam do maila). Czy jednak, aby na pewno uda się je odnaleźć ? Czy Cigacice rzeczywiście wyglądały niegdyś jak niewielkie miasto ? Co o tym sądzicie, patrząc na fotografię ?

 

Jako rasowy przewodnik turystyczny, opowiedziałem też o pałacu w Unruhstadt. Powiązana z nim ściśle sugestia o skutecznym rad sposobie króla Augusta II Mocnego na bycie mecenasem kultury bez pieniędzy, została „brutalnie” przerwana porównaniem, które padło z sali: „to taki ówczesny Amber Gold ?” Czy król z rodu Wittingów ma coś wspólnego z Amber Gold - obiecuję to wyjaśnić już na dziedzińcu pałacu w Kargowej, podczas rajdu. Podobnie jak to, czym różniła się średniowieczna wieś Karge od miasta Unruhstadt oraz to, za co fani Ziem Odzyskanych powinni cenić Eugeniusza Pauksztę ? Szczególnie ci, którzy ukochali Zieloną Górę...

 

Następnie nasz historyk kolejnictwa, Sławek Fedorowicz, przedstawił historię linii nr 357, czyli kolei z Sulechowa do Lubonia k. Poznania. Już na pierwszym przystanku za Sulechowem, w Okuninie, zebranym zaświeciły się oczy, gdy Sławek opowiedział o... wypadku samochodowym na przejeździe kolejowym. Nic może by nie było w tym specjalnie godnego uwagi, ale wypadek zdarzył się ponad 100 lat temu, na piaszczystej drodze, kiedy to spotkanie samochodu z pociągiem było jeszcze równie prawdopodobne, jak, choćby minięcie się dzisiaj dwóch pociągów na trasie z Zielonej Góry do Żar... Spróbujcie też sobie wyobrazić reakcję słuchaczy na barwne opowieści o służbowym poleceniu likwidacji wojskowych ubikacji na stacji Smolno Wielkie, czy o postępowaniu w sytuacji skradzenia semaforu w Kargowej (ilustrowane slajdami z archiwalnymi dokumentami dotyczącymi tych zdarzeń). Nie ma co się tutaj nad tym szczegółowo rozpisywać... Dość powiedzieć, że dzięki twórczości urzędników kolejowych i wojskowych sprzed lat oraz odpowiedniej ilości wspaniałego „Kozela” było bardzo wesoło.

 

Na kolejny przystanek, w Smolnie, zaprosił nas archeolog miłujący kolej szprotawską, Bartek Gruszka. To w okolicy tej stacji uczestnicy rajdu obejrzą w grudniu bardzo ciekawe grodzisko. Największą furorę zrobiły jednak wspomnienia Bartka z wykopalisk pod obwodnicą Sulechowa. Czy wiecie np., że brzozowa cembrowina studni zachowuje biała korę jeszcze po ponad 1000 lat ? Albo o tym, że archeologom towarzyszył pies, który zawsze pierwszy był na polu wykopaliskowym ? Wprawdzie ktoś z sali wyjaśnił to tym, że pies pewnie tak polubił odkrywkę wyłącznie dla wykopywanych tam kości, ale to chyba obraza dla wiernego przyjaciela człowieka ? Szczególnie, że Bartek szybko zapewnił, iż wszystkie wykopane kości, są zabezpieczone w muzeum w Poznaniu... Jakby nie było, podczas rajdu Bartek pokaże nam wykopane naszyjniki i inne ciekawostki sprzed 1000 lat. Panie będą mogły przymierzyć zapinki Scytek i żadna z tych walecznych kobitek nie zdzieli je za to ciężkim rondlem z brązu...

 

Tyle wspomnień...

Wszystkim przypominam, że RAJD  odbędzie się już za tydzień, w niedzielę 9 grudnia.

Zbiórka tradycyjnie o godz. 9:00 na Placu Powstańców Wielkopolskich od strony tablicy  upamiętniającej Wydarzenia Zielonogórskie (naprzeciw reliktów murów obronnych).

Powrót planowany jest na godz. 18:15. Czekoladowa biesiada w Kargowej odbędzie się na koszt Miasta Zielona Góra (można ją opuścić i wrócić wcześniej).

 

 

W programie kilka dawnych przystanków i stacji kolejowych: Cigacice (poszukiwania miejsca uwiecznionego na zdjęciu), Okunin (katastrofa sprzed I wojny), Smolno (grodzisko, pałac), Kargowa (afera finansowa króla Sasa związana z pałacem w Karge i nie tylko)... Rajd zostanie przedłużony do Wielkopolski, do leśniczówki Linie, związanej z jednym z filarów powojennej kultury lubuskiej, Eugeniuszem Pauksztą. Na zakończenie planowana jest zaś...czekoladowa uczta.

Udział w imprezie jest bezpłatny i otwarty, organizatorzy zapraszają wszystkim chętnych. Uczestnicy podróżują własnymi samochodami, przy czym obowiązuje koleżeńska zasada, ze na wolne miejsca bierze się innych uczestników, którzy nie mają własnego auta. Dlatego w rajdzie mogą wziąć udział również niezmotoryzowani miłośnicy piękna i tajemnic naszego regionu.

Szczególnie mile widziane są rodziny z dziećmi, nauczyciele, regionaliści, pasjonaci regionu, miłośnicy starych kolei, eksploratorzy, trampy i obieżyświaty wszelkiego asortymentu.

 

Obowiązuje jednak wcześniejsza rezerwacja miejsc. Zapisywać można się telefonicznie (607 625 979) lub mailowo (m.bonislawski@adres.pl). Tu też można wyjaśnić wszelkie wątpliwości i pytania.

 

Wszystkich członków i sympatyków Klubu oraz osoby, które są zdecydowane na udział – proszę o jak najszybsze potwierdzenie na mojego maila oraz podanie ilości osób, które ewentualnie ze sobą zabierają (plus imię, nazwisko) i tego ile mają wolnych miejsc w samochodzie (jeżeli jadą samochodem).

Rozpropagujcie informacje o rajdzie wśród swoich znajomych, na facebookach i innych takich rzeczach po internecie.

Wszystkich uczestników proszę też o zabranie aparatów fotograficznych i robienie zdjęć z rajdu.

 

Pozdrawiam,

Mieczysław J. Bonisławski

Skarbnik

 

 

 

 

Akcję wspiera Miasto Zielona Góra. Partnerami są puby „Warecka” i „Pod Wieżą Głodową”, restauracje „Essenzia” i „Namaste India” oraz karczma czeska "U Szwejka". Ciekawe relacje z imprez natomiast nadaje Radio Zielona Góra

 

 

Komentarze

Popularne posty